Przyczyn rozwodu może być wiele. Czasem chodzi o zdradę, przemoc, uzależnienia, rozpad więzi albo zupełnie różne wizje życia. Zdarza się jednak i tak, że źródłem problemu staje się styl życia jednego z małżonków — a czasem również jego „zawód”, jeżeli działalność, z której czerpie pieniądze, ma charakter przestępczy.
Wtedy pojawia się pytanie nie tylko o charakterze moralnym, ale również bardzo konkretne zagadnienie prawne: co dzieje się z pieniędzmi, rzeczami albo innymi przedmiotami majątkowymi uzyskanymi przez jednego z małżonków z przestępstwa, jeżeli małżonkowie pozostają we wspólności ustawowej? Czy takie składniki trafiają do majątku osobistego sprawcy, czy do majątku wspólnego małżonków?
Na pierwszy rzut oka odpowiedź może wydawać się oczywista: skoro coś pochodzi z przestępstwa, nie powinno korzystać z ochrony prawa. Sąd Najwyższy w uchwale z 29 czerwca 2010 r., III CZP 42/10, przyjął jednak rozwiązanie bardziej złożone.