W postępowaniu cywilnym instytucja zabezpieczenia roszczenia co do zasady pełni funkcję ochronną – ma zagwarantować, że przyszłe orzeczenie sądu będzie mogło zostać skutecznie wykonane. Innymi słowy, zabezpieczenie chroni wierzyciela przed sytuacją, w której wyrok – choć korzystny – okaże się niewykonalny.
W sprawach o alimenty mechanizm ten działa jednak inaczej. Ustawodawca dostrzegł, że w tego typu sprawach chodzi nie tyle o przyszłość, ile o tu i teraz – o bieżące utrzymanie osoby uprawnionej. Dlatego właśnie wprowadzono regulację szczególną, która znacząco modyfikuje klasyczne rozumienie zabezpieczenia.
Art. 753 k.p.c. ma charakter lex specialis wobec ogólnych przepisów o zabezpieczeniu. W praktyce oznacza to odejście od zasady, że zabezpieczenie nie może prowadzić do zaspokojenia roszczenia. W sprawach alimentacyjnych jest odwrotnie – zabezpieczenie właśnie temu służy. Już na etapie procesu dochodzi do realnego przekazywania środków pieniężnych, które mają pokrywać bieżące potrzeby uprawnionego.
Jak trafnie wskazuje się w doktrynie, mamy tu do czynienia z konstrukcją o charakterze „quasi-merytorycznym”, ponieważ zabezpieczenie w istocie uprzedza treść przyszłego wyroku i tymczasowo ją realizuje. Nie jest to więc jedynie środek pomocniczy, lecz instrument zapewniający faktyczne utrzymanie uprawnionego w toku postępowania.