Rozwód za granicą a polski sąd – czy trzeba go „zatwierdzić” w kraju?

W dzisiejszych czasach rozwody z elementem zagranicznym przestają być czymś wyjątkowym, a stają się codziennością – szczególnie w obrębie Unii Europejskiej. Coraz częściej pojawia się więc pytanie, czy rozwód uzyskany poza Polską wymaga jeszcze dodatkowego „zatwierdzenia” przez polski sąd.

Sam fakt, że małżeństwo zostało rozwiązane za granicą, nie oznacza jednak, że automatycznie trzeba przechodzić kolejne postępowanie w Polsce. Kluczowe znaczenie ma tutaj prawo unijne, które w wielu przypadkach eliminuje konieczność prowadzenia dodatkowych procedur – pod warunkiem, że mamy do czynienia z rozstrzygnięciem spełniającym określone kryteria.

Czytaj dalej „Rozwód za granicą a polski sąd – czy trzeba go „zatwierdzić” w kraju?”

Alimenty a koszty utrzymania dziecka – czego sąd zwykle nie uwzględnia? cz. 2

W poprzedniej części omówiliśmy ogólne znaczenie pojęcia usprawiedliwionych potrzeb dziecka oraz pokazaliśmy, że sąd nie akceptuje automatycznie każdego wydatku przedstawionego przez rodzica. Wskazaliśmy też, że szczególnie ostrożnie oceniane są koszty luksusowe, nadmierne, niewykazane albo takie, które bardziej odzwierciedlają wybory życiowe opiekuna niż dobro dziecka.

W tej części kontynuujemy temat i przechodzimy do kolejnych grup wydatków, które w praktyce bardzo często wywołują spory: kosztów mieszkaniowych i wyposażenia domu, kredytów i pożyczek, wakacji, rozrywki, zakupu drogich urządzeń oraz utrzymania zwierząt. To właśnie tu najczęściej widać różnicę między rzeczywistym domowym budżetem a tym, co sąd jest gotów uznać za element obowiązku alimentacyjnego.

Czytaj dalej „Alimenty a koszty utrzymania dziecka – czego sąd zwykle nie uwzględnia? cz. 2”

Alimenty a koszty utrzymania dziecka – czego sąd zwykle nie uwzględnia? cz. 1

W sprawach alimentacyjnych spór bardzo często nie dotyczy już samej zasady ponoszenia kosztów utrzymania dziecka, lecz tego, które wydatki rzeczywiście mieszczą się w kategorii usprawiedliwionych potrzeb małoletniego, a które sąd uzna za zbyt daleko idące, przedwczesne, niewykazane albo po prostu niezwiązane bezpośrednio z potrzebami dziecka. To właśnie na tym etapie pojawia się najwięcej rozczarowań: rodzic dochodzący alimentów przedstawia szeroką listę kosztów, a sąd tylko część z nich uznaje za relewantne przy ustalaniu wysokości świadczenia.

Punktem wyjścia pozostaje art. 135 § 1 k.r.o., zgodnie z którym zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego. Już z samego brzmienia przepisu wynika, że nie chodzi o wszystkie wydatki ponoszone w związku z dzieckiem, lecz tylko o takie, które można uznać za obiektywnie uzasadnione. W komentarzu do art. 135 k.r.o. trafnie podkreślono, że ustawodawca mówi właśnie o potrzebach „usprawiedliwionych”, a nie o każdym oczekiwaniu czy każdej preferencji opiekuna dziecka.¹

W praktyce oznacza to, że sąd nie tylko analizuje rachunki i zestawienia kosztów, ale też bada ich sens, proporcję i związek z rzeczywistymi potrzebami konkretnego dziecka. Znaczenie ma jego wiek, stan zdrowia, etap edukacji, środowisko, dotychczasowy poziom życia, a także sytuacja finansowa rodziców. Jak zauważył Sąd Najwyższy, pojęcia usprawiedliwionych potrzeb nie można odrywać od możliwości majątkowych i zarobkowych zobowiązanego, bo obie te przesłanki pozostają ze sobą w ścisłym związku.²

Czytaj dalej „Alimenty a koszty utrzymania dziecka – czego sąd zwykle nie uwzględnia? cz. 1”