Rozwód za granicą a polski sąd – czy trzeba go „zatwierdzić” w kraju?

W dzisiejszych czasach rozwody z elementem zagranicznym przestają być czymś wyjątkowym, a stają się codziennością – szczególnie w obrębie Unii Europejskiej. Coraz częściej pojawia się więc pytanie, czy rozwód uzyskany poza Polską wymaga jeszcze dodatkowego „zatwierdzenia” przez polski sąd.

Sam fakt, że małżeństwo zostało rozwiązane za granicą, nie oznacza jednak, że automatycznie trzeba przechodzić kolejne postępowanie w Polsce. Kluczowe znaczenie ma tutaj prawo unijne, które w wielu przypadkach eliminuje konieczność prowadzenia dodatkowych procedur – pod warunkiem, że mamy do czynienia z rozstrzygnięciem spełniającym określone kryteria.

Podstawa prawna – automatyczne uznawanie rozwodów w UE

Zasadnicze znaczenie ma tutaj rozporządzenie Rady (UE) 2019/1111 (tzw. Bruksela II ter), które reguluje m.in. uznawanie orzeczeń w sprawach małżeńskich.

Zgodnie z art. 30 ust. 1 tego aktu:

orzeczenie wydane w jednym państwie członkowskim jest uznawane w innych państwach członkowskich bez potrzeby przeprowadzania specjalnego postępowania.

To rozwiązanie opiera się na zasadzie wzajemnego zaufania między państwami członkowskimi UE. W praktyce oznacza to, że rozwód uzyskany w jednym państwie członkowskim powinien wywoływać skutki prawne także w innym – bez konieczności wszczynania osobnego postępowania o jego uznanie.

Stan faktyczny – rozwód bez sądu i spór o jego uznanie

Problem, który trafił przed Trybunał Sprawiedliwości UE, dotyczył właśnie granic tej zasady.

Sprawa rozpoznana pod sygnaturą C-646/20 dotyczyła małżeństwa, w którym jedna z osób posiadała obywatelstwo niemieckie i włoskie. Rozwód został przeprowadzony we Włoszech w trybie pozasądowym – przed urzędnikiem stanu cywilnego, zgodnie z tamtejszymi przepisami.

Po zakończeniu procedury i uzyskaniu stosownego dokumentu rozwodowego, zainteresowana wystąpiła o jego wpisanie do niemieckiego rejestru stanu cywilnego. Niemiecki organ odmówił, wskazując, że taki rozwód powinien najpierw zostać formalnie uznany przez właściwy organ krajowy.

Spór sprowadzał się więc do fundamentalnego pytania: czy rozwód przeprowadzony poza sądem, ale w ramach przewidzianej przez prawo procedury, może być traktowany jak „orzeczenie” w rozumieniu prawa unijnego?

Ocena prawna – czym jest „orzeczenie” w rozumieniu prawa UE?

Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z dnia 15 listopada 2022 r. (C-646/20) przyjął szerokie rozumienie pojęcia „orzeczenia”.

W sentencji wyroku wskazano, że:

„dokument rozwodowy sporządzony przez urzędnika stanu cywilnego państwa członkowskiego (…), zawierający porozumienie w sprawie rozwodu (…), stanowi ‘orzeczenie’ w rozumieniu [rozporządzenia]”.

Oznacza to, że nie tylko klasyczny wyrok sądu może korzystać z mechanizmu automatycznego uznawania.

Trybunał wyraźnie podkreślił jednak, że nie chodzi o każdy dokument sporządzony przez strony. Kluczowe znaczenie ma rola organu publicznego w całej procedurze. Jak wynika z uzasadnienia, istotne jest to, czy organ:

  • działa w ramach kompetencji przyznanych przez prawo krajowe,
  • uczestniczy w procedurze prowadzącej do rozwiązania małżeństwa,
  • dokonuje weryfikacji przesłanek rozwodu,
  • czuwa nad tym, aby zgoda małżonków była rzeczywista i świadoma.

Trybunał zwrócił uwagę, że takie elementy odróżniają sytuację, w której mamy do czynienia z „orzeczeniem”, od przypadków czysto prywatnych porozumień, które nie podlegają automatycznemu uznaniu w innych państwach członkowskich.

W tym kontekście w uzasadnieniu wyroku wskazano również, że:

„każdy organ publiczny, który ma wydać ‘orzeczenie’, powinien zachować kontrolę nad rozwiązaniem małżeństwa”, co przejawia się w badaniu przesłanek rozwodu oraz weryfikacji zgody stron.

Wnioski praktyczne – czy polski sąd musi coś „zatwierdzać”?

Z punktu widzenia praktyki najważniejszy wniosek jest jednoznaczny:

polski sąd co do zasady nie musi „zatwierdzać” rozwodu uzyskanego w innym państwie UE.

Jeżeli rozwód:

  • został przeprowadzony w państwie członkowskim,
  • nastąpił w ramach procedury przewidzianej przez prawo tego państwa,
  • a organ publiczny odgrywał w niej realną, a nie wyłącznie formalną rolę,

to taki rozwód powinien zostać uznany w Polsce automatycznie.

W praktyce oznacza to brak konieczności wszczynania odrębnego postępowania o uznanie, a jedynie dokonanie odpowiednich czynności rejestracyjnych (np. w urzędzie stanu cywilnego).

Jednocześnie należy podkreślić, że nie każdy zagraniczny dokument rozwodowy będzie korzystał z tej zasady. Jeżeli mamy do czynienia wyłącznie z prywatnym porozumieniem stron, bez udziału organu publicznego wykonującego funkcje kontrolne, mechanizm automatycznego uznania nie znajdzie zastosowania.

Podsumowanie

Rozwód uzyskany w innym państwie Unii Europejskiej co do zasady nie wymaga zatwierdzenia przez polski sąd.

Decydujące znaczenie ma jednak to, czy dany akt można uznać za „orzeczenie” w rozumieniu prawa unijnego – a więc czy został wydany przez właściwy organ publiczny, który realnie uczestniczył w procedurze rozwodowej.

W praktyce oznacza to znaczące uproszczenie dla osób funkcjonujących między różnymi systemami prawnymi – przy jednoczesnym zachowaniu gwarancji, że rozwód został przeprowadzony w sposób zgodny z prawem i pod kontrolą właściwego organu ⚖️

Bibliografia

  • Rozporządzenie Rady (UE) 2019/1111 z dnia 25 czerwca 2019 r.
  • Rozporządzenie Rady (WE) nr 2201/2003 (Bruksela II bis)
  • Wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z dnia 15 listopada 2022 r., C-646/20
  • R. Bujalski, Sąd nie musi potwierdzić rozwodu przed zagranicznym USC. Omówienie wyroku TS z dnia 15 listopada 2022 r., C-646/20 (Senatsverwaltung für Inneres und Sport), LEX/el. 2022.

Chcesz wiedzieć więcej? Zapraszamy do kontaktu!

Zdjęcie: unsplash.com

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *