W poprzedniej części omówiliśmy ogólne znaczenie pojęcia usprawiedliwionych potrzeb dziecka oraz pokazaliśmy, że sąd nie akceptuje automatycznie każdego wydatku przedstawionego przez rodzica. Wskazaliśmy też, że szczególnie ostrożnie oceniane są koszty luksusowe, nadmierne, niewykazane albo takie, które bardziej odzwierciedlają wybory życiowe opiekuna niż dobro dziecka.
W tej części kontynuujemy temat i przechodzimy do kolejnych grup wydatków, które w praktyce bardzo często wywołują spory: kosztów mieszkaniowych i wyposażenia domu, kredytów i pożyczek, wakacji, rozrywki, zakupu drogich urządzeń oraz utrzymania zwierząt. To właśnie tu najczęściej widać różnicę między rzeczywistym domowym budżetem a tym, co sąd jest gotów uznać za element obowiązku alimentacyjnego.
1. Koszty mieszkania dziecka to nie to samo co koszty inwestycji mieszkaniowych rodzica
Jednym z najbardziej problematycznych obszarów są wydatki związane z mieszkaniem. Nie ma wątpliwości, że dziecko ma prawo do odpowiednich warunków mieszkaniowych, a więc udział w czynszu, mediach, ogrzewaniu czy podstawowych kosztach lokalu może zostać uwzględniony przy ustalaniu alimentów. Co innego jednak udział dziecka w zwykłych kosztach utrzymania miejsca zamieszkania, a co innego obciążanie drugiego rodzica kosztami remontów, modernizacji, zakupu wyposażenia czy podnoszenia standardu mieszkania.
Sądy zwykle nie akceptują prób przerzucania na zobowiązanego do alimentów wydatków takich jak remont kuchni, wymiana armatury, zakup mebli, naczyń, elementów dekoracyjnych, dywanów, sprzętu AGD albo innych kosztów, które służą całemu gospodarstwu domowemu, a nie dziecku w sposób bezpośredni i proporcjonalny. Tego rodzaju nakłady są najczęściej traktowane jako koszty prowadzenia domu przez rodzica, a nie jako samodzielna, usprawiedliwiona potrzeba dziecka.
Nie oznacza to, że sąd całkowicie pomija fakt, iż dziecko mieszka w danym lokalu. Uwzględnia jednak zwykle tylko jego rozsądny udział w bieżących kosztach mieszkania, a nie pełne skutki decyzji inwestycyjnych podejmowanych przez opiekuna.
2. Kredyt rodzica z reguły automatycznie nie podwyższa alimentów
W praktyce bardzo często pojawia się argument, że skoro rodzic sprawujący opiekę nad dzieckiem spłaca kredyt, to rata powinna zostać uwzględniona przy ustalaniu alimentów. Takie rozumowanie jest jednak co do zasady zbyt daleko idące. Orzecznictwo wyraźnie pokazuje, że obowiązek spłaty zobowiązań kredytowych jest z zasady niezależny od obowiązku alimentacyjnego.
W wyroku Sądu Najwyższego z 30 czerwca 2021 r., I NSNc 79/20, wskazano jednoznacznie, że co do zasady obowiązek spłaty zobowiązań kredytowych jest niezależny od obowiązku alimentacyjnego i nie może stanowić podstawy do uchylania się od jego wykonania.⁷ Sąd Najwyższy podkreślił przy tym, że nawet trudna sytuacja materialna rodzica nie zwalnia go z obowiązku świadczenia alimentów na rzecz dziecka, a rodzic ma obowiązek dzielić się z dzieckiem nawet bardzo skromnymi dochodami.⁸
To nie oznacza jednak, że kredyt jest zawsze całkowicie irrelewantny. Jeżeli został zaciągnięty na zaspokojenie podstawowych potrzeb mieszkaniowych rodziny i rzeczywiście służy dziecku, może pośrednio wpływać na ocenę sytuacji ekonomicznej rodzica. Nadal jednak nie jest to prosta zasada: „mam ratę, więc należą mi się wyższe alimenty” albo „mam ratę, więc mogę płacić mniej”. Sąd bada cel kredytu, jego racjonalność i związek z dobrem dziecka.
Najmniejsze szanse na uwzględnienie mają kredyty konsumpcyjne, zaciągnięte na zakup dóbr niekoniecznych, poprawę komfortu życia dorosłego albo finansowanie jego prywatnych decyzji. Tego typu zobowiązania zwykle nie są traktowane jako usprawiedliwione potrzeby dziecka.
3. Wakacje, wyjazdy i rozrywka – tak, ale w rozsądnych granicach
Dziecko ma prawo do wypoczynku, rekreacji i uczestniczenia w życiu społecznym. Wynika to zarówno z praktyki orzeczniczej, jak i z poglądów doktryny. Komentarz do art. 135 k.r.o. zalicza do usprawiedliwionych potrzeb małoletniego również wydatki związane z wypoczynkiem, rozrywką, wyjściami do kina, teatru, aktywnością sportową czy zakupem sprzętu rekreacyjnego.⁹
Nie oznacza to jednak, że każdy model wypoczynku dziecka zostanie zaakceptowany przez sąd. Co do zasady sądy uwzględniają potrzebę zapewnienia dziecku wakacji i atrakcji odpowiednich do wieku, ale ostrożnie podchodzą do kosztownych, luksusowych wyjazdów, zwłaszcza gdy pozostają one poza realnymi możliwościami finansowymi zobowiązanego. W praktyce znacznie łatwiej obronić koszty umiarkowanego wypoczynku niż ekskluzywne zagraniczne wakacje w wysokim standardzie.
Wyjątkiem może być sytuacja, w której taki poziom życia odpowiada rzeczywistemu standardowi funkcjonowania rodziny i możliwościom majątkowym rodziców. Wtedy zasada równej stopy życiowej może przemawiać za szerszym ujęciem kosztów wypoczynku. Nadal jednak kluczowe pozostają proporcja i rozsądek.
4. Nowoczesna elektronika i drogie przedmioty – nie zawsze jako niezbędny koszt utrzymania dziecka
W praktyce sądy sceptycznie patrzą również na próby zaliczania do kosztów utrzymania dziecka wydatków na bardzo drogi sprzęt elektroniczny, najnowsze telefony, konsole, drony czy inne przedmioty, które mają bardziej charakter atrakcyjnego dodatku niż realnej potrzeby. Szczególnie ostrożnie oceniane są one wtedy, gdy dziecko jest małe, a rodzic nie potrafi przekonująco wyjaśnić, dlaczego konkretny zakup był potrzebny właśnie temu dziecku i właśnie w takim standardzie.
Sąd nie ignoruje oczywiście faktu, że współczesne dziecko korzysta z telefonu, komputera czy internetu. Może więc zaakceptować rozsądny koszt takich wydatków. Problem pojawia się wtedy, gdy zakres i wartość zakupów wyraźnie przekraczają granice zwykłej potrzeby edukacyjnej, komunikacyjnej czy rozwojowej.
5. Wydatki oceniane przez pryzmat możliwości rodzica
W wyroku Sądu Rejonowego w Ostrowi Mazowieckiej z 3 sierpnia 2020 r., III RC 136/19, sąd podkreślił, że przy ocenie usprawiedliwionych potrzeb trzeba brać pod uwagę zarówno ich rodzaj, jak i możliwości finansowe zobowiązanego. W realiach tej sprawy sąd nie zaakceptował m.in. dziennego kieszonkowego w wysokości 10 zł, wysokich kosztów kosmetyków i odzieży, wskazując, że nie można wymagać od pozwanej finansowania takich wydatków na poziomie przekraczającym jej realne możliwości.¹⁰
To bardzo ważny wniosek praktyczny. Ten sam wydatek w jednej sprawie może zostać uznany za usprawiedliwiony, a w innej – za wygórowany. O wszystkim decyduje kontekst: sytuacja dziecka, standard życia rodziców, ich zarobki, miejsce zamieszkania, środowisko i całość okoliczności sprawy.
6. Zwierzęta domowe – zwykle poza katalogiem podstawowych potrzeb dziecka
Na końcu warto wspomnieć o kosztach utrzymania zwierząt domowych. Z perspektywy emocjonalnej pies, kot czy inne zwierzę może być dla dziecka bardzo ważne. Z perspektywy alimentacyjnej sądy na ogół nie traktują jednak wydatków na karmę, leczenie weterynaryjne, akcesoria czy pielęgnację zwierzęcia jako podstawowego elementu kosztów utrzymania dziecka.
Nie oznacza to, że taki wydatek nigdy nie może pojawić się w opisie sytuacji życiowej dziecka. W praktyce jednak bardzo rzadko będzie miał on istotne znaczenie dla ustalenia wysokości alimentów, ponieważ nie jest postrzegany jako koszt bezpośrednio służący zaspokajaniu podstawowych lub typowych potrzeb małoletniego.
7. Wniosek praktyczny: sąd powinien kierować się zdrowym rozsądkiem
Najważniejszy praktyczny wniosek jest taki, że w sprawach alimentacyjnych nie wygrywa najdłuższa lista wydatków, lecz ta, która jest racjonalna, spójna, udokumentowana i rzeczywiście powiązana z potrzebami dziecka. Sąd oddziela koszty dziecka od kosztów życia dorosłego, inwestycji mieszkaniowych, prywatnych decyzji finansowych rodzica czy wydatków o charakterze luksusowym.
Dlatego warto pamiętać, że najlepiej bronią się wydatki podstawowe, systematyczne, zdrowotne, edukacyjne i rozwojowe, odpowiednio wykazane dokumentami oraz osadzone w realiach konkretnej rodziny. Im bardziej dany koszt przypomina wydatek prestiżowy, okazjonalny, zawyżony albo słabo udowodniony, tym większe ryzyko, że sąd go pominie albo znacząco ograniczy.
Bibliografia – cz. 2
- A. Kawałko, H. Witczak, komentarz do art. 135 k.r.o. [w:] Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Komentarz, wyd. II, red. M. Fras, M. Habdas, Warszawa 2025.
- Wyrok SN z 30.06.2021 r., I NSNc 79/20.
- Wyrok SR w Ostrowi Mazowieckiej z 03.08.2020 r., III RC 136/19.
- Wyrok SR w Pruszkowie z 20.07.2018 r., III RC 173/18.
- Wyrok SN z 21.05.1975 r., III CRN 72/75.
Przypisy
¹ A. Kawałko, H. Witczak, komentarz do art. 135 k.r.o. [w:] Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Komentarz, wyd. II, red. M. Fras, M. Habdas, Warszawa 2025.
² Wyrok SN z 21.05.1975 r., III CRN 72/75.
³ A. Kawałko, H. Witczak, komentarz do art. 135 k.r.o.
⁴ Tamże.
⁵ Wyrok SR w Pruszkowie z 20.07.2018 r., III RC 173/18.
⁶ A. Kawałko, H. Witczak, komentarz do art. 135 k.r.o.
⁷ Wyrok SN z 30.06.2021 r., I NSNc 79/20.
⁸ Tamże.
⁹ A. Kawałko, H. Witczak, komentarz do art. 135 k.r.o.
¹⁰ Wyrok SR w Ostrowi Mazowieckiej z 03.08.2020 r., III RC 136/19.
Chcesz wiedzieć więcej? Zapraszamy do kontaktu!
Zdjęcie: unsplash.com