Czy rodzic może zignorować ustalone kontakty z dzieckiem bez konsekwencji? 

Rozstanie rodziców nie powinno oznaczać separacji dziecka z jednym z nich. Niezależnie od tego, czy kontakty z dzieckiem zostały ustalone przez sąd, czy w drodze ugody – powinny być realizowane. Najczęściej problemy dotyczą sytuacji, w których jedno z rodziców utrudnia drugiemu kontakt z dzieckiem. W takiej sytuacji prawo przewiduje konkretne środki nacisku – np. zagrożenie sankcją pieniężną.

Ale co w sytuacji odwrotnej? Co, jeśli to rodzic uprawniony do kontaktu nie chce go realizować – nie przychodzi na spotkania lub ignoruje ustalone terminy? Czy druga strona – najczęściej rodzic sprawujący opiekę – pozostaje wtedy bez narzędzi prawnych, które pozwolą mu chronić jego dziecko? Czy sąd może w takiej sytuacji ukarać rodzica, który „nie chce skorzystać z przysługującego mu prawa”?

Na te pytania odpowiedział Sąd Najwyższy w niezwykle ważnej uchwale z dnia 13 kwietnia 2022 r. (sygn. III CZP 76/22), analizując, jak interpretować art.  598(15) § 2 Kodeksu postępowania cywilnego.

Analiza stanu faktycznego 

W sprawie rozpoznanej przez Sąd Najwyższy matka dziecka – Karolina B. – zawarła z ojcem – Adamem M. – ugodę sądową dotyczącą kontaktów ojca z synem. Ugoda określała, że ojciec będzie miał prawo do kontaktów w dwa wybrane weekendy miesiąca, a szczegóły miały być ustalane z tygodniowym wyprzedzeniem.

Problem polegał na tym, że ojciec nie realizował kontaktów – nie pojawiał się, nie informował o zmianach, nie podejmował współpracy. W efekcie matka wystąpiła do sądu z wnioskiem o zastosowanie wobec niego środków dyscyplinujących. Sąd Rejonowy zagroził mu nakazaniem zapłaty 100 zł za każde naruszenie, jednak ojciec zaskarżył postanowienie – argumentując, że miał jedynie „prawo do kontaktu”, nie zaś „obowiązek”.

Sąd Okręgowy, rozpoznając zażalenie, skierował do Sądu Najwyższego pytanie prawne: czy możliwe jest zagrożenie osobie uprawnionej do kontaktów z dzieckiem nakazaniem zapłaty sumy pieniężnej, jeżeli w ugodzie nie wskazano wprost jej obowiązku realizowania kontaktów?

Co mówi przepis?

Zgodnie z art. 598(15) § 2 Kodeksu postępowania cywilnego:

„Jeżeli osoba uprawniona do kontaktu z dzieckiem (…) narusza obowiązki wynikające z orzeczenia albo z ugody zawartej przed sądem lub przed mediatorem w przedmiocie kontaktów z dzieckiem, sąd opiekuńczy zagrozi tej osobie nakazaniem zapłaty oznaczonej sumy pieniężnej na rzecz osoby, pod której pieczą dziecko pozostaje (…)”.

Przepis ten jest analogiczny do art. 598(15) § 1, który dotyczy sytuacji, gdy to rodzic sprawujący opiekę uniemożliwia kontakty.

Kluczowe punkty uchwały Sądu Najwyższego 

Sąd Najwyższy jednoznacznie orzekł, że:

„Sąd opiekuńczy może zagrozić osobie uprawnionej do kontaktów z dzieckiem nakazaniem zapłaty określonej sumy pieniężnej (…) także wtedy, gdy w ugodzie użyto określenia, że uprawniony ma prawo do kontaktów z dzieckiem, a pominięto będący odpowiednikiem prawa obowiązek realizowania uzgodnionych kontaktów”.

Innymi słowy, nawet jeśli w ugodzie nie ma słowa  o „obowiązku”, to sam fakt ustalenia konkretnych terminów i form kontaktów oznacza, że rodzic musi je realizować.

W praktyce często spotyka się ugody i orzeczenia, które – choć formalnie precyzyjne – nie zawierają wyraźnego stwierdzenia, że rodzic ma obowiązek przychodzić na spotkania z dzieckiem. Rodzice (lub ich pełnomocnicy) zapisują, że ktoś „ma prawo” do kontaktów, uznając to za oczywiste. Jednak w późniejszych sporach ta semantyka bywa wykorzystywana jako linia obrony: „miałem prawo, ale z niego nie skorzystałem – nie można mnie za to karać”.

Sąd Najwyższy przeciął te spekulacje. Przyznał, że prawo do kontaktów – wynikające także z art. 113 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego – zawiera w sobie również obowiązek ich wykonywania. Jest to zgodne z dobrem dziecka, które ma prawo do relacji z obojgiem rodziców.

Chcesz wiedzieć więcej? Zapraszamy do kontaktu!

Zdjęcie: unsplash.com

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *